dikamilo blog

Wpisy

Videostrada TP

Ponad miesiąc temu, zadzwoniła do moich rodziców konsultantka z TP z niby specjalnego biura promocji tylko dla wybranych klientów. Proponowała nam wtedy multipakiet TP w cenie praktycznie takiej samej jak teraz płacimy za sam tel + neo 1mb. Początkowo nie byliśmy tym zainteresowani, albo po kilku takich telefonach, zostałem obdarowany pytaniem „Warto ?”. Cóż mogłem w tedy powiedzieć, jak rodzice będą korzystać z tego to bierzcie i tyle. Ja osobiście telewizji z byt dużo nie oglądam a jak bym miał już kupować to myślę że wybrał bym telewizję N.

Jak linuks naprawił mi dysk

Od jakiegoś czasu miałem dość denerwujący problem z dyskiem twardym. Za każdym razem jak wyłączałem komputer, choćby na 1min , to już nie mogłem odpalić windowsa. Linux odpalał się normalnie ale nie potrafił zamontować partycji ntfs. O dziwo, przy normalnym resecie wszystko było dobrze.

Partition Magic pokazywał że partycja jest niepoprawnie zdemontowana więc jedynym wyjściem jakie udało mi się wtedy wynaleźć było odpalenie komputera z płytki windowsa, uruchomienie konsoli odzyskiwania i przeprowadzenie chkdsk /f na każdej partycji.

Jednego dnia zrobiłem nawet format wszystkich partycji ntfs ale nic to nie dało, problem nadal występował, jedyne wyjaśnienie to oczywiście zwalenie tego na sam dysk, popsuł się i tyle, a sam komputer pozostawiałem włączony tyle ile się dało :)

Do wczoraj, kiedy to go odłączyłem od sieci i problem pojawił się kolejny raz. Jednak nie mogłem odpalić konsoli odzyskiwania, komputer zwyczajnie wieszał się po załadowaniu wszystkich sterowników. Więc zacząłem szukać chkdsk pod Linuksa i znalazłem takie wspaniałe narzędzie o nazwie ntfsprogs w skład którego wchodzi ntfsfix. Szybkie skanowanie partycji i okazało się że były jakieś błędy w tablicy MTF.

I skończyły się moje problemy z niepoprawnie zdemontowaną partycja. Byłem bardzo zdumiony że ntfsfix poradził sobie z błędami których chkdsk nie potrafił naprawić. I właśnie za to uwielbiam Linuksa, że posiada tyle małych i przydatnych narzędzi

Dlaczego nie lubię Mac'ów

Rok temu, gdy do naszej szkoły zamówiono pracowanie Mac‘ów, i pierwszy raz miałem możliwość zobaczenia tego sprzętu na żywo i „pobawienia” się nim. Moje zdanie o nim było dość pozytywne, ładnie wygląda, zajmuje mało miejsca, klawiatura jest bardzo wygodna, tylko ta myszka, strasznie topornie się nią pracuje. A sam Mac OS X jest dość przyjaznym systemem.

Jednak moje zdanie zmieniło się w tym roku, od kiedy mam zajęcia w owej pracowni. Ja wiem że nie jest to sprzęt bardzo wydajny, ale nie jest też słaby (C2D 1,8, 512MB RAM), no ale nie przesadzajmy, podczas pracy w NeoOffice, a konkretnie w module od (pseudo) grafiki wektorowej, komputer nie wyrabia przy kilku bardziej skomplikowanych obiektach, a o obiektach 3D już nawet nic nie chcę mówić. Wpisywanie tekstu wyglądało mniej więcej tak że po napisaniu całego zdania, czekałem aż zostanie ono wczytane i pokazane na ekranie. Cały system podczas projektowania prostych ogłoszeń, czy kartek potrafił dostać niezłego muła, i czasami bez resetów się nie obeszło. Photoshop przy większym projekcie z kilkunastoma warstwami chodzi dużo, dużo lepiej na moim domowym komputerze, niż ten cały neooffice na maku.

Dzisiejszy dzień również poprawił mi humor. Dowiedziałem się że będziemy pracować w Gimpie. W końcu program w którym można normalnie pracować. I nie było by nic w tym śmiesznego, gdyby nie to że owy gimp został zainstalowany na serwerze szkolnym (windows server 2003), a my łączyliśmy się zdalnie przez sieć. Chyba nie muszę opisywać jak wygodnie się na tym pracowało. A przecież wersja na Mac OS ma się dobrze. Na odpowiedz czy nie można by zainstalować gimpa na maku dostałem odpowiedz w postaci „nie da się”.