dikamilo blog

Wpisy

Jak linuks naprawił mi dysk

Od jakiegoś czasu miałem dość denerwujący problem z dyskiem twardym. Za każdym razem jak wyłączałem komputer, choćby na 1min , to już nie mogłem odpalić windowsa. Linux odpalał się normalnie ale nie potrafił zamontować partycji ntfs. O dziwo, przy normalnym resecie wszystko było dobrze.

Partition Magic pokazywał że partycja jest niepoprawnie zdemontowana więc jedynym wyjściem jakie udało mi się wtedy wynaleźć było odpalenie komputera z płytki windowsa, uruchomienie konsoli odzyskiwania i przeprowadzenie chkdsk /f na każdej partycji.

Jednego dnia zrobiłem nawet format wszystkich partycji ntfs ale nic to nie dało, problem nadal występował, jedyne wyjaśnienie to oczywiście zwalenie tego na sam dysk, popsuł się i tyle, a sam komputer pozostawiałem włączony tyle ile się dało :)

Do wczoraj, kiedy to go odłączyłem od sieci i problem pojawił się kolejny raz. Jednak nie mogłem odpalić konsoli odzyskiwania, komputer zwyczajnie wieszał się po załadowaniu wszystkich sterowników. Więc zacząłem szukać chkdsk pod Linuksa i znalazłem takie wspaniałe narzędzie o nazwie ntfsprogs w skład którego wchodzi ntfsfix. Szybkie skanowanie partycji i okazało się że były jakieś błędy w tablicy MTF.

I skończyły się moje problemy z niepoprawnie zdemontowaną partycja. Byłem bardzo zdumiony że ntfsfix poradził sobie z błędami których chkdsk nie potrafił naprawić. I właśnie za to uwielbiam Linuksa, że posiada tyle małych i przydatnych narzędzi

Jak zmusić bootcharta do działania ze slimem

Chciałem dzisiaj sobie zmierzyć szybkość ładowania systemu więc zainstalowałem bootchart, dodałem wpis do gruba, reboot i … nie odnaleziono pliku bootchart.tgz. Zacząłem się zastanawiać co to może być, przecież wszystko jest dobrze ustawione, na forum pisali coś aby dodać run level 3 do ustawień gruba ale to nic nie dało.

Okazało się że trzeba z edytować /sbin/bootchartd i zmienić jedną linijkę. No więc otwieramy /sbin/bootchartd w naszym ulubionym edytorze i zmieniamy linijkę 120:

local exit_proc="gdmgreeter gdm-binary kdm_greet kdm"

na

local exit_proc="gdmgreeter gdm-binary kdm_greet kdm openbox slim"

Przy okazji że piszę już o bootchart, zamieszczam wynik:

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Arch Desktop

desktop

Openbox + Thunar + xfce4-panel

Zrezygnowałem z pełnego środowiska Gnome na rzecz Openboxa. Bardzo sobie cenię środowisko GNOME a przede wszystkim aplikacje w GTK. Openbox to bardzo fajny, lekki, szybki oraz funkcjonalny menadżer okien. Połączeniu z Thunarem daje bardzo dobre efekty. Jako dolny panel wybrałem xfce4-panel ponieważ najbardziej mi przypadł do gustu z wszystkich paneli jakie testowałem.

Conky

Jako że Openbox standardowo nie posiada możliwości wyświetlania ikon na desktopie, a ja jakoś specjalnie nie miałem zamiaru instalować programów do tego skoro mam świetne menu z openboxa w które wszystko można upchnąć :) Dlatego zostawiłem „pusty” pulpit z tapetą i doinstalowałem conkiego aby za pusto nie było. Config z gnome-look.org + kilka przeróbek i dodatków od siebie.

Audacious

Świetny odtwarzacz muzyki napisany w GTK. Przedtem używałem Sonaty, jednak brakuje mi w niej odtwarzania utworów z po za kolekcji. Audaciousa zainstałem a AUR dzięki temu plugin do cue sheetów w końcu działa i zyskałem wtyczkę do lastfm.

Inne

Z innych częściej używanych aplikacji to, firefox3, do www, Pidgin, do komunikacji, Gedit, do edycji tekstu, Aptana Studio, do php i html, terminal – xterm, gthumb, do przeglądania grafiki, oraz kilkanaście innych mniej ważnych :)

Wracając do desktopu, gtk zdobi MinimaLista (trochę przerobiona), ikonki to Tango, tapetka z deviantart.com

Edit:

Conky config

Tapeta

ST3320620A HDA !== SDA

Od jakiegoś czasu, a dokładniej od kilku aktualizacji kernela miałem ten sam problem, system nie startuje bo nie widzi dysku. Okazało się że domyślne ustawienia (mkinitcpio.conf), ustawione są aby wykrywał dysk jako ATA (w końcu tak jest), jednak kernel nie potrafił sobie z tym za bardzo poradzić, wiec dodałem moduły od sata, zmieniłem konfigurację w grubie i wszystko śmigało, do czasu aż zrobiłem następną aktualizacje kernela. Oczywiście wszystko się posypało więc postanowiłem że zrobię to raz a porządnie. Poszperałem trochę w internecie, ustawiłem wszystko tak jak powinno być, dodałem potrzebne moduły, wygenerowałem nowy obraz kernela i… dupsko. Cały czas ten sam błąd. Rozwiązanie tego problemu okazało się banalne, wystarczy wywalić obrazy kernela z /boot/ i stworzyć je na nowo.

Konfiguracja mkinitcpio.conf

MODULES="ata_piix ide_disk ext3"
...
HOOKS="base udev autodetect ide pata raid filesystems"

Wpisy w /boot/grub/menu.list

title  Arch Linux
root (hd0,1)
kernel /boot/vmlinuz26 earlymodules=piix root=/dev/hda2 ro
initrd /boot/kernel26.img
title Arch Linux (BootChart)
root (hd0,1)
kernel /boot/vmlinuz26 earlymodules=piix root=/dev/hda2 ro init=/sbin/bootchartd
initrd /boot/kernel26.img
title Arch Linux (Fallback)
root (hd0,1)
kernel /boot/vmlinuz26 earlymodules=piix root=/dev/hda2 ro
initrd /boot/kernel26-fallback.img

Konfiguracja /etc/fstab

# Arch
/dev/hda2            /                ext3     defaults                     0      1
/dev/hda4            /home            ext3     defaults                     0      1
/dev/hda5            swap             swap     defaults                     0      0

# Windows ntfs
/dev/hda1            /mnt/windows     ntfs-3g  defaults,locale=pl_PL.utf8   0      1
/dev/hda6            /mnt/download    ntfs-3g  defaults,locale=pl_PL.utf8   0      1
/dev/hda7            /mnt/depository  ntfs-3g  defaults,locale=pl_PL.utf8   0      1

Wywalamy obrazy z /boot/

rm /boot/*.img

Generujemy na nowo:

mkinitcpio -p kernel2

I po restarcie systemy wszystko śmiga jak trzeba :)

Repartycjonowanie dysku

Od jakiegoś czasu coraz więcej pracuję na Archu, więc powoli zaczynało mi brakować miejsca na partycjach linuksowych. Już od dawna planowałem zmienić mój układ partycji ale jakoś zawsze nie było czasu, bo jednak kopiowanie kilkunastu gigabajtów danych trochę trwa.